Skip to content

Blog osobisty Posts

Białe króliki we mgle

Na A1 doszło do potężnego karambolu, dziennikarze popieprzyli trzy po trzy, fora internetowe przeżyły chwilowe oblężenie mędrców, a ja tam byłem – praktycznie w centrum wydarzeń na 10 minut przed tym, jak kolejne samochody w siebie powjeżdżały. I wiecie co? To się musiało tak skończyć!

Czytaj więcej Białe króliki we mgle

#drivetestefully – i wcale nie o mocy będzie!

Pewien znany facebookowy bloger, fotograf, prywatnie bankowiec i właściciel pokaźnej kolekcji drogich samochodów jeździ po mieście z aparatem i fotografuje te mniej widoczne na polskich ulicach sportowe auta. Pod każdym zdjęciem dodaje hasztag #drivetestefully. Nie twierdzę, że jazda szybkimi samochodami nie jest przyjemna, że nie wciąga, że nie pompuje adrenaliny do żył, ale ja pełnię smaku odczuwam w zupełnie innych autach i chętnie opowiem Wam w jakich. 

Czytaj więcej #drivetestefully – i wcale nie o mocy będzie!

Diabelne przyjemności, a po nich wiem, że niewiele umiem

Kilkoma furami już w życiu jeździłem, ale nigdy, nawet przez chwilę – nie licząc cartingu – nie prowadziłem pojazdu po torze. W miniony weekend udało mi się to wreszcie zmienić. A debiut był od razu konkretny – odbył się za kierownicą ważącego ok. 700 kg, 300-konnego KTM X-BOW. I wiecie co – mówić o sobie, że umie się jeździć to tak jakby głupoty mówić… 

Czytaj więcej Diabelne przyjemności, a po nich wiem, że niewiele umiem

Czy na pewno jesteśmy już w Europie?

Byłem ostatnio w Biedronce w Łochowie – małym miasteczku, które znajduje się mniej więcej 65 kilometrów od Warszawy. Ubiór panów, którzy przyszli do sklepu na zakupy był… żenujący. Podarte spodnie, poplamione koszulki, białe skarpetki (znaczy kiedyś białe) i do nich rozciągnięte kapciochy… Ale samochody dobre, maksymalnie 5-letnie, od Niemca pewnie, który gonił do granicy, czy jakoś tak. Ci panowie wsiadają do samochodów i co dalej? Brak kultury osobistej – ubiór to także kultura – przekłada się na to, co na drodze. I to bardzo! 

Czytaj więcej Czy na pewno jesteśmy już w Europie?

Byłem w schronisku dla zwierząt, będę wracał

Od dłuższego czasu planujemy z moją partnerką dać dom psiakowi ze schroniska – nie pierwszy już zresztą raz (ja nie pierwszy, Ona tak). Adoptowałem do tej pory dwa psy, z czego Sonię, 13-letnią Wilczurkę-Owczarkę musieliśmy z rodzicami uśpić 2 lata temu, a Oda, 9-letni Kundelek mieszka w moim rodzinnym domu, z którego ładnych parę lat temu wyprowadziłem się ku uciesze obu stron. Od słów do czynów jak mówią – na pierwszy ogień poszło schronisko w Oświęcimiu. 

Czytaj więcej Byłem w schronisku dla zwierząt, będę wracał